Wojciechowska Mariola - * * * [By dotknąć Cię deszczem wsłuchuję się w śpiew]
By dotknąć Cię deszczem wsłuchuję się w śpiew
nocnych szeptów zbłąkanych samotnością.
Jesteś dla mnie ciepłym nadchnieniem
na chęć rozpoczęcia dnia nowego jaskrawego...
Ty tchnąłęś w ten dzień kolor doznań
i rozmów ciężar jak dmuchawce na wietrze
beztrosko tańcząće na naszych twarzach.
Chcę śmiać się z Tobą i tańczyć na scenie
smutnych ludzi by dać im radość istnienia.
Bo cóż byłby wart dzień bez Ciebie,
gdybym nie usłyszała Twego głosu w słuchawce
i zalotnych odpowiedzi zachęcających do rozmowy...
Chcę trwać w tej chwili i nie czuć jeje końca.
02.03.2004. g.00:09
nocnych szeptów zbłąkanych samotnością.
Jesteś dla mnie ciepłym nadchnieniem
na chęć rozpoczęcia dnia nowego jaskrawego...
Ty tchnąłęś w ten dzień kolor doznań
i rozmów ciężar jak dmuchawce na wietrze
beztrosko tańcząće na naszych twarzach.
Chcę śmiać się z Tobą i tańczyć na scenie
smutnych ludzi by dać im radość istnienia.
Bo cóż byłby wart dzień bez Ciebie,
gdybym nie usłyszała Twego głosu w słuchawce
i zalotnych odpowiedzi zachęcających do rozmowy...
Chcę trwać w tej chwili i nie czuć jeje końca.
02.03.2004. g.00:09
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [By dotknąć Cię deszczem wsłuchuję się w śpiew]
jeszcze nieświadoma i zakochana
Rozstanie
Tęsknota
wspomnienie
* * * [By dotknąć Cię deszczem wsłuchuję się w śpiew]
jeszcze nieświadoma i zakochana
Rozstanie
Tęsknota
wspomnienie